Cena McLarena 720S w 2026 roku zależy od znacznie większej liczby czynników, niż sugerują same ogłoszenia. Liczy się wersja nadwozia, przebieg, historia serwisowa, pochodzenie auta i to, czy egzemplarz jest przygotowany do codziennej jazdy, czy raczej wygląda dobrze tylko na zdjęciach. Poniżej porządkuję realne widełki cenowe w Polsce, pokazuję, co naprawdę podbija wartość tego modelu i wyjaśniam, kiedy dopłata ma sens.
Najważniejsze liczby o McLarenie 720S
- Na polskim rynku używane egzemplarze zaczynają się dziś mniej więcej od 800 tys. zł, a najlepiej wycenione sztuki dochodzą do około 1,7 mln zł.
- Spider zwykle kosztuje więcej niż Coupe, bo jest rzadszy i bardziej pożądany przez część kupujących.
- Model 720S nie jest już aktualnym nowym McLarenem w regularnej ofercie, więc realnie kupuje się dziś przede wszystkim auta używane.
- Przy imporcie do Polski z silnikiem powyżej 2000 cm3 obowiązuje 18,6% akcyzy od podstawy opodatkowania.
- Największą różnicę w cenie robią: stan techniczny, opcje, historia napraw i to, czy auto było używane torowo.

Ile kosztuje 720S na polskim rynku
W aktualnych ogłoszeniach w Polsce widzę bardzo szerokie widełki. To nie jest przypadek. Ten model był sprzedawany w kilku wariantach, a rynek wtórny mocno premiuje dobrze utrzymane egzemplarze z jasną historią. Ja patrzę tu przede wszystkim na to, że cena nie wynika wyłącznie z rocznika, ale z całego pakietu: przebiegu, specyfikacji, stanu i pochodzenia auta.
| Wersja | Rocznik | Przebieg | Cena | Co to sugeruje |
|---|---|---|---|---|
| 720S Spider | 2022 | 8 500 km | 799 999 zł | Niższa cena jak na ten model, ale auto pochodziło z importu i wymaga dokładnej weryfikacji historii. |
| 720S Coupe | 2017 | 5 710 km | 899 999 zł | Niski przebieg nie gwarantuje niskiej ceny, jeśli specyfikacja i stan są mocne. |
| 720S Spider | 2021 | 4 250 km | 1 245 000 zł | Spider z małym przebiegiem i lepszą prezentacją rynku zwykle kosztuje wyraźnie więcej. |
| 720S Coupe | 2021 | 10 014 km | 1 299 000 zł | To już poziom auta z mocną konfiguracją i wyraźnie wyżej wycenioną historią. |
| 720S Coupe | 2022 | 4 576 km | 1 699 000 zł | Górna półka rynku, zwykle dla najlepiej skonfigurowanych i bardzo zadbanych sztuk. |
To pokazuje jedno: nie ma jednego cennika dla tego modelu, jest za to rynek bardzo czuły na detale. Samochód za 800 tys. zł i egzemplarz za 1,7 mln zł mogą nosić tę samą nazwę, ale dla kupującego będą zupełnie inną historią. W praktyce najczęściej płaci się nie za samą moc, tylko za spokój, konfigurację i pewność, że auto nie jest po ciężkim życiu.
Jeśli chcesz naprawdę ocenić wartość oferty, następny krok to zrozumienie, co w tym modelu najbardziej podbija cenę, bo tam najłatwiej wyłapać uczciwą wycenę od pozornie atrakcyjnej okazji.
Co najbardziej podnosi cenę egzemplarza
Coupe czy Spider
Różnica między Coupe a Spiderem ma znaczenie większe, niż wielu kupujących zakłada na starcie. Spider zwykle jest droższy, bo daje więcej emocji i jest bardziej pożądany wśród osób traktujących supercara także jako auto do pokazania, nie tylko do jazdy. Z kolei Coupe bywa trochę bardziej „mechaniczne” w odbiorze, ale często jest racjonalnym wyborem, jeśli liczy się sztywność konstrukcji i prostsza eksploatacja.
Wyposażenie, które naprawdę działa na wycenę
W tym aucie dopłaca się za rzeczy bardzo konkretne. Pakiety karbonowe, sportowy układ wydechowy, podnoszenie przodu, lepsze audio, kamery 360 stopni czy rozbudowane elementy MSO potrafią zmienić odbiór całego egzemplarza. I to nie jest marketing. W klasie supercarów klient płaci za kompletność konfiguracji, a nie tylko za samą markę.
Ja szczególnie zwracam uwagę na elementy, których później nie da się łatwo i tanio dołożyć. Włókno węglowe, rzadki kolor, fabryczne felgi, pełna lista opcji i zachowana specyfikacja z salonu potrafią zrobić większą różnicę niż rocznik starszy o kilka miesięcy.
Przeczytaj również: BMW 218i - Czy to nadal sensowny wybór? Analiza i porady!
Historia i pochodzenie auta
Polski rynek bardzo różnie wycenia egzemplarze z importu. Auto sprowadzone z Japonii, Korei albo ze Stanów może być świetnym zakupem, ale tylko wtedy, gdy dokumentacja jest pełna i da się odtworzyć całą historię. Jeśli czegoś brakuje, cena powinna spaść, bo ryzyko po stronie kupującego rośnie.
Największą premię cenową dostają sztuki z jasnym pochodzeniem, regularnym serwisem i bez śladów poważnych napraw. To właśnie dlatego dwa wizualnie podobne samochody mogą różnić się ceną o kilkaset tysięcy złotych. Następny etap to sprawdzenie, czy za ładnym ogłoszeniem nie kryje się kosztowny kompromis.
Na co patrzeć przy oględzinach używanego egzemplarza
Przy takim samochodzie nie kupuje się tylko nadwozia i silnika. Kupuje się też historię używania. Ja przy oględzinach ustawiam sobie prostą kolejność: najpierw dokumenty, potem stan techniczny, a dopiero na końcu wrażenie wizualne. To pomaga uniknąć sytuacji, w której najtańszy egzemplarz okazuje się najdroższy po pół roku.
- Historia serwisowa - sprawdź, czy auto było regularnie obsługiwane i czy wpisy zgadzają się z przebiegiem.
- Ślady napraw blacharskich - różnice w lakierze, szczeliny i ślady demontażu elementów są w tym segmencie bardzo ważne.
- Stan opon i hamulców - w aucie tej klasy to nie są drobiazgi, tylko jedne z najdroższych elementów eksploatacyjnych.
- Mechanizm podnoszenia przodu - lift system powinien działać pewnie, bo jego naprawa potrafi być kosztowna.
- Elektronika - infotainment, kamery, czujniki i systemy wspomagające muszą działać bez opóźnień i błędów.
- Ślady jazdy torowej - przegrzane elementy, nadmiernie zużyte hamulce i opony często zdradzają intensywne traktowanie auta.
W przypadku 720S najgorszy scenariusz to auto, które wygląda świetnie z zewnątrz, ale ma za sobą mocne przebiegi torowe albo naprawy robione „żeby sprzedać”. Jeśli coś w dokumentacji budzi wątpliwości, lepiej założyć większy margines bezpieczeństwa w cenie albo po prostu szukać dalej. Gdy te punkty się zgadzają, dopiero wtedy ma sens liczenie pełnego kosztu wejścia do Polski.
Ile kosztuje sprowadzenie i utrzymanie w Polsce
Przy imporcie koszt zakupu to dopiero pierwszy etap. Według danych z Ministerstwa Finansów dla samochodów osobowych z silnikiem powyżej 2000 cm3 akcyza wynosi 18,6% podstawy opodatkowania. To oznacza, że przy aucie wartym 900 tys. zł sam ten podatek może wynieść około 167 400 zł. Do tego dochodzą formalności, a przy sprowadzeniu spoza UE również dodatkowe obciążenia, które potrafią bardzo szybko zmienić „okazyjną” ofertę w kosztowny zakup.
| Pozycja | Co trzeba założyć | Dlaczego to ważne |
|---|---|---|
| Akcyza | 18,6% podstawy opodatkowania dla 4.0 V8 | To największy pojedynczy koszt przy imporcie do Polski. |
| Termin formalny | 14 dni na złożenie deklaracji i 30 dni na zapłatę | Spóźnienie komplikuje rejestrację i wydłuża cały proces. |
| Transport i przygotowanie | Zależne od kraju pochodzenia i stanu auta | Przy supercarze liczy się także bezpieczny transport, nie tylko sama laweta. |
| Serwis startowy | W praktyce kilka lub kilkanaście tysięcy złotych | Po zakupie rozsądnie jest od razu zrobić pełny przegląd i wymianę zużytych elementów. |
| Opony i hamulce | To jedne z najdroższych pozycji eksploatacyjnych | W tym modelu koszt zużycia bywa bardzo odczuwalny w skali rocznej. |
| Ubezpieczenie | Trzeba zakładać wysoki koszt roczny | Wartość auta, miejsce garażowania i historia kierowcy mocno wpływają na składkę. |
Jeśli ktoś porównuje tylko cenę ogłoszenia, łatwo przegapić rzeczywisty budżet. Ja przy takim aucie zawsze patrzę na koszt całkowity, a nie na samą kwotę wejścia. Czasem droższy egzemplarz z Polski, z pełną historią i bez dodatkowych formalności, okazuje się po prostu tańszy w praktyce niż „okazja” z importu. To prowadzi do kolejnego ważnego pytania: czy w 2026 roku 720S nadal jest najlepszym punktem wejścia do świata McLarena.
Kiedy 720S ma większy sens niż nowszy 750S
Na oficjalnej stronie McLarena 720S funkcjonuje już jako model z rodziny legacy, a naturalnym następcą jest 750S. To ważne, bo kupujący nie wybiera dziś między nowym a starym autem z tego samego katalogu, tylko między świetnym używanym supersamochodem a nowszym, droższym kierunkiem zakupu. Ja widzę tu prosty podział: 720S wybiera się dla emocji i relacji ceny do osiągów, 750S dla świeżości i spokoju.
| Kryterium | 720S | 750S |
|---|---|---|
| Status na rynku | Używany, model legacy | Aktualny następca |
| Cena wejścia | Niższa, ale bardzo zależna od stanu | Zwykle wyższa |
| Ryzyko zakupu | Większe, bo kupuje się auto z historią | Mniejsze przy zakupie nowego lub świeżego egzemplarza |
| Największa zaleta | Bardzo mocny stosunek emocji do ceny | Nowsza specyfikacja i większy komfort decyzji |
| Dla kogo | Dla kogoś, kto chce świetny supercar i umie zweryfikować stan | Dla kogoś, kto chce iść w nowszy model bez kompromisów wieku |
Jeśli budżet nie jest problemem, nowszy model daje więcej spokoju. Jeśli jednak ktoś chce wejść do świata McLarena rozsądniej, dobrze utrzymany 720S nadal bywa bardzo mocnym zakupem. Właśnie dlatego nie patrzyłbym na samą nazwę modelu, tylko na to, ile realnie kosztuje bezpieczny i uczciwy egzemplarz.
Jak kupić rozsądnie i nie przepalić budżetu
- Ustal budżet całkowity, a nie tylko cenę zakupu.
- Wybieraj egzemplarz z pełną historią zamiast najtańszej oferty z niejasnym pochodzeniem.
- Sprawdź auto przed zakupem u specjalisty, który zna McLarena, a nie tylko ogólnie samochody sportowe.
- Nie ignoruj kosztów opon, hamulców, akcyzy i pierwszego serwisu.
- Jeśli coś w ogłoszeniu wygląda zbyt dobrze, załóż, że właśnie tam kryje się kompromis.
Gdybym miał wskazać jedną zasadę przy tym modelu, powiedziałbym tak: lepiej kupić droższy, ale przejrzysty egzemplarz niż oszczędzić na starcie i później dopłacić za naprawy, przestoje oraz utratę wartości. Właśnie w tym miejscu cena staje się nie tylko liczbą w ogłoszeniu, ale realnym testem tego, jak mądrze podchodzisz do zakupu supercara.